Siła. Bieganie. Codzienny ruch.
Aktualny plan jest prosty: trzy sesje siłowe, spokojne biegi, marsz i krótka praca z kettlebell. Nie wszystko musi być maksymalne. Chodzi o utrzymanie siły, redukcję wagi i budowanie wytrzymałości bez utraty regeneracji.
Co faktycznie robię.
Trening siłowy
Trzy sesje w tygodniu. Push i nogi, pull i tył ciała, potem full body z ramionami. Siła jest pierwsza, bo to zasób, którego nie chcę tracić.
Spokojne biegi
Około 5 km po głównych sesjach siłowych. Większość biegów zostaje spokojna. Celem jest baza tlenowa, nie wyścig za każdym razem.
Marsz i regeneracja
Marsz, mobilność albo lekki rower w dni wspierające. Dodatkowy ruch ma pomagać w redukcji, nie dokładać stresu.
Dlaczego to ma znaczenie dla reszty pracy.
Kalendarz nie obchodzi, jak się czuję w poniedziałek rano. Trening to najtańszy sposób, jaki znalazłem, żeby kupić energię, skupienie i upór, których reszta tygodnia potrzebuje.
Trzyma mnie też uczciwym. Nie oszukasz biegu. Nie wynegocjujesz ze sztangą. Albo przygotowanie było prawdziwe, albo wynik ci powie, że nie było. Ta sama zasada działa w łańcuchu dostaw.
Rodzina pierwsza, praca druga, trening trzeci. Ale bez trzeciego pierwsza i druga po cichu się sypią.